Pamiątki z wakacji

Będąc na wakacjach, bardzo często chcemy przywieźć z nich nie tylko dobre wspomnienia, lecz również rzeczy materialne, które będą nam przypominać o miło spędzonym czasie. W tym celu przebieramy w ofercie straganów, które rozłożone są w najbardziej ruchliwych miejscach miasta. Znajdujące się tam pamiątki są często tandetne i do niczego nieprzydatne. Tak naprawdę po przyjeździe do domu nie spełniają one swojej funkcji. Nie przypominają nam one o miło spędzonym czasie, lecz leżą w kącie domu i się kurzą. Jakie pamiątki zatem warto przywieźć z wakacji, aby rzeczywiście były one idealną okazją do wspominania?

Najlepsze pamiątki z wakacji

Najlepsze pamiątki z wakacji, to te, które zatrzymają magię miejsca, w którym się znajdujemy. Być może to nieoczywiste – ale moim zdaniem dużo lepszym rozwiązaniem jest zebranie tego jednego, szczególnego kamienia z plaży i wykorzystanie go w domu jako element dekoracyjny. Takie rzeczy mają dużo więcej wspólnego z regionem, w którym się znajdujemy, aniżeli chińskie gadżety kupione na straganie. 

Być może nie jest to oczywiste, ale moją najbardziej ulubioną formą wakacyjnej pamiątki, jest dziennik podróży. To nieodłączny element mojej wyprawy, w którym spisuje wszystkie myśli, które w danym momencie przychodzą mi do głowy. Staram się opisać otaczające mnie elementy. Odbieram świat wszystkimi zmysłami i próbuję to utrwalić na papierze. Dzięki temu, po kilku latach będę mógł sobie przypomnieć co czułem, kiedy zjadłem wyjątkowo dobry posiłek w turystycznej miejscowości. Kolejnym ciekawym pomysłem na upamiętnienie naszego wyjazdu, są zdjęcia. Lecz nie mówię tu o milionach zdjęć, które pstrykamy telefonem bez opamiętania. Mówię, o tych, które rzeczywiście niosą za sobą jakąś wiadomość, wartość. 

Odpoczynek w Wiśle

Podczas mojego ostatniego wypoczynku w Wiśle, moją najlepszą pamiątką jaką stworzyłem, to zdjęcie wschodu słońca. Wybrałem się o świcie na szczyt Beskidu Śląskiego, aby zrobić piękne ujęcie. Dzięki temu, wiem, że wakacje spędzone w Wiśle były naprawdę piękne. Zielone tereny, liczne trasy turystyczne, pagórki, oraz masa innych atrakcji umożliwiło mi spędzenie pięknego czasu.

Post powstał we współpracy z portalem wisła-noclegi.


Książki dla podróżników

Najlepsze książki podróżnicze

Na polskim rynku istnieje wiele pozycji podróżniczych książek – lepszych bądź gorszych. W tym artykule skupię się jednak na klasycznych pozycjach, od których warto zacząć swoją przygodę z książkami podróżniczymi. Pierwszym autorem, którego dorobek jest iście imponujący – jest Ryszard Kapuściński. Co prawda, pozycje tego autora nie są typowymi książkami podróżniczymi – są to reportaże. Jednak dzięki barwnemu językowi jakim posługuje się pisarz, czytając możemy przenieść się w najdalsze zakątki świata. Ponadto, w reportażach Kapuścińskiego poruszane są ważne kwestie społeczne. Do najważniejszych dzieł Ryszarda Kapuścińskiego zalicza się: “Heban”, “Cesarz”, “Imperium” oraz “Szachinszach”.

Beata Pawlikowska – autorytet młodych podróżniczek

Kolejną znaną autorką książek podróżniczych jest Beata Pawlikowska. Liczne powieści autorki z cyklu “Blondynka (…)” pozwalają czytelnikowi przenieść się wraz z autorką do najdzikszych zakątków świata. Beata Pawlikowska jest bowiem pierwszą kobietą, która przemierzyła najbardziej malaryczną dżunglę świata – Darién. Bez wątpienia jest to postać odważna, której przemyślenia warte są zapamiętania. Najważniejsze pozycje Beaty Pawlikowskiej to między innymi “Blondynka w dżungli”, “Blondynka na Kubie”, czy “Blondynka u szamana”.

Równie znanym, co kontrowersyjnym autorem książek podróżniczych jest Wojciech Cejrowski. Jego dorobek jest bez wątpienia wartościowy. Do klasyków książek podróżniczych przeszły takie powieści jak “Podróżnik WC”, czy “Gringo wśród dzikich plemion”.

Źródło: https://polskatogo.wordpress.com/

Europa na weekend z dziećmi – to możliwe!

Podróże naprawdę uczą!

Można się zastanawiać, co takiego cennego wyniesie dziecko po weekendzie spędzonym w Rzymie. Gdyby było tam tydzień, miesiąc – to co innego. Nieprawda! Nawet jednodniowa wycieczka ubogaca naszą codzienność i zapisuje się w historię życia. Jako krótki epizod – tak. Nie oznacza jednak, że niewartościowy. Jeżeli mamy większe dzieci to przecież istnieje mnóstwo miejsc o walorze kulturalno-naukowym, w które możemy je zabrać: muzea, opera, ruiny starożytnych świątyń, ciekawe wydarzenie o charakterze lokalnym.

Lot z dzieckiem nie musi być męczący.

Wielu rodziców obawia się samego lotu. Tego, jak dziecko będzie się zachowywać, jak zareaguje i jak zniesie taką formę podróży. No cóż, nie dowiemy się tego, dopóki nie spróbujemy. Taka jest prawda! Chcę powiedzieć coś pocieszającego – wielu rodziców pozytywnie zaskakuje się po podróży samolotem. Nierzadko okazuje się, że malutkie dzieci lot przesypiają, a większe są nim podekscytowane. Nie ma co martwić się na zapas. Spakujmy tylko odpowiednie rzeczy, które przydadzą się w samolocie i w drogę! Powodzenia!

Blog at WordPress.com.

Up ↑

Design a site like this with WordPress.com
Get started